Pomocna dłoń widza
Dla Jacka wyjazd na obóz rehabilitacyjny, to także szansa na poznanie innych młodych ludzi (fot. TVP)

Jego historia poruszyła Pana Jerzego Szymańskiego ze Stowarzyszenia Centrum Niezależnego Życia w Ciechocinku. Szymański odnalazł dr Jadźkę i zaproponował ufundowanie młodemu mężczyźnie wakacyjnego obozu rehabilitacyjnego. Skontaktował się także z Jackiem, który z radością przyjął propozycję wyjazdu. 


Obozy są dedykowane dla osób z niepełnosprawnościami narządu ruchu, w tym również dla osób trwale korzystających w wózka inwalidzkiego. Taki obóz jest swoistą formą usprawniania i czynnego wypoczynku, a jego głównym celem jest poprawa samodzielności, stanu zdrowia i sprawności psychofizycznej uczestników. A co również ważne, umożliwia choremu kontakt z rówieśnikami. 

Stowarzyszenie bierze pod uwagę jeszcze ufundowanie takiego obozu Wojtkowi (ma dziecięce porażenie mózgowe ) oraz niewidomej Monice, która urodziła w programie córeczkę. Jeśli wszystko się uda mała Ula też pojedzie z rodzicami.